piątek, 15 kwietnia 2016

Od jakiegoś czasu mam po prostu bzika na punkcie różnych akcesoriów do kąpieli. Kąpiąc się nie zapominam o świeczkach, dużej ilości piany i jakimś serialu na tablecie. Chcę żeby czas spędzony w wanie mnie zrelaksował. Ostatnio naszła mnie ochota na kule do kąpieli. Z racji tego, że mieszkam w małym miasteczku i sklepy z takimi były już pozamykane, musiałam poradzić sobie sama. Szybko poszukałam w internecie i znalazłam. Idealny przepis na kule do kąpieli okazał się łatwiejszy niż sądziłam. :)


Mieszamy ze sobą kwasek cytrynowy, sodę oczyszczoną i dodajemy oliwę do momentu aż powstanie masa o konsystencji nawilżonego piachu. Następnie dodajemy wybrany aromat. Ja podzieliłam sobie tą masę na dwie części, żeby uzyskać dwa zapachy. Do jednej części wsypałam pół opakowania cukru waniliowego a do drugiej pół buteleczki migdałowego aromatu do ciasta. Z tego względu, że nie posiadam kul w których mogłabym to robić ubiłam moją masę w foremkach na ciastka. Na szczęście to mi tylko ułatwiło bo potem lepiej wyciągało się gotowe „nie kule” kostki. :) Kiedy już uformujemy masę jak tam sobie zażyczymy, odkładamy ją do wyschnięcia na kilka godzin. :)

Powiem szczerze że na początku obawiałam się spróbować tego wytworu bo myślałam, że coś wyskoczy mi na ciele. Jednak okazało się że nie ma się czego bać. Są naprawdę świetne i zmiękczają wodę. Spróbujcie sami je zrobić. Nic trudnego! :)




*Zdjęcia nie są najlepszej jakości dlatego, że były robione w nocy :)



0 komentarze:

Prześlij komentarz

Odwiedziny

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Popular Posts